Chłopaki, szybko poczytajcie co Grzesiu by chciał!!!
„naturalna tak jak ona sama lubi. Do końca, do org.”
Ale w pończochach, szpilkach i w krótkiej sukience … no tego nie kumam, tzn. „dziewczyna” (a może Pani a może Ciocia) ma być taka, że naturalnie lubi w pończochach, szpilkach i w krótkiej sukience czy ma się ubrać wg ukazu?
No bo jak ma się stroić do nut, które ty jej grasz to już nie będzie tak naturalnie … lecz ja zakładam, że Xes ma taką aktorkę, która za każdym razem jak robi sobie dobrze zakłada pełne chomąto składający się z pończoch, szpilek i sukienka i zrobi to emocjonalnie, naturalnie, oryginalnie, spontanicznie, uczuciowo, swobodnie, mentalnie, bezpretensjonalnie, prosto i otwarcie (w pończochach, szpilkach i w krótkiej sukience).
DOBRA!!! No to tak, zakładajmy, że jest aktorka (to już jest ryzykowna teza „per se”), której Xes zleca taką rolę; ja przepuszczam, że nie każda by przyjęła chryję na warsztat bo tu się wymaga emocjonalnie, naturalnie, oryginalnie, spontanicznie, uczuciowo, swobodnie, mentalnie, bezpretensjonalnie, prosto i otwarcie a realia są takie, że na planie jest Robert, kamera, światło 5500 lux, chłopaki odpoczywają na kanapie bo przed chwilą była inna scena, Kasia czeka by poprawić tapetę … a tu trzeba emocjonalnie, naturalnie, oryginalnie, spontanicznie, uczuciowo, swobodnie, mentalnie, bezpretensjonalnie, prosto i otwarcie.
No nie jest chyba takie proste...
Tylko co ja tam wiem … bądźmy optymistami Grzesiu, na pewno taka się znajdzie w pończochach, szpilkach i w krótkiej sukience co tobie zrobi kręcenie śmigło emocjonalnie, naturalnie, oryginalnie, spontanicznie, uczuciowo, swobodnie, mentalnie, bezpretensjonalnie, prosto i otwarcie bo … idzie dobre porno!!!
Wkleiłem dzisiaj, wkleję i za tydzień i za dwa; dlaczego?
Prawdopodobnie dlatego, że nie chcę mi się pisać "przestań o tym gadać (o byciu aktorem) i to zrób!".
Krochmal ty widzisz tak jak i ja widzę jaki to poziom, z drugiej strony to jest nasze społeczeństwo, to ten "statystyczny trzepatrz" tu piszę ciągle o byciu aktorem (tzn. nie ten sam, ale ciągle statystyczny).
Jeżeli uda mi się jednego procenta (promila?!) sprowokować do tego, aby porzucił monitora i zrobił coś (cokolwiek) ze swoim żałosnym bytem, coś czego nie zakłada żadnych "relacji wirtualnych" to zaliczę to jako sukces.
Oczywiście liczę na to, że w tej całej masie znajdzie się choć jeden dla którego jeszcze nie będzie za późno bo na razie jedyne odzywki to od waligruchy którzy bronią uporczywie seksu "sam ze sobą".
Na podstawie dzieł pozostawionych przez Panią „Sin” badacze stwierdzają jednoznacznie, że po porzuceniu branży porno w 2018r. na Xesie nie pozostawiła nowych śladów po za dzieła „remastered”.
Aktualnie naukowcy w znakomitej większości stawią tezę (potwierdzoną wieloma badaniami naukowymi, trzema pracami doktorskimi i jedną profesurę) iż Alexis Sin jest w swojej wczesnej pięćdziesiątce, z dużym prawdopodobieństwem bawi wnuki lecz może nie być babcią na pełnym etacie.
ah no tak, Patryk ma się skontaktować z Filipem
pogadajmy na temat ... tak bez spiny!!!
no to Patryk, skontaktuj się z Filipem, zadzwoń do Filipa ... ah nie Filip może być w pracy, nie odbierze
no to napisz mu wiado, na komunikatorze dowolnym, albo sms-em
albo napisz jemu maila ... nie masz maila do Filipa ... no to może napisz list taki analogowy i wyślij w kopercie, ze znaczkiem (którego wcześniej wyliżesz he he!!! patrz @eliteknight855 jaką perwerę przemycam)
nie masz adresu? to może gołębia pocztowego ... no i a propo ptaka ...
@eliteknight855: tak miało być??
Wygląda na to, że poszła jakaś spina i dlatego już nie grasz. Mam nadzieję, że w podcaście przedstawisz swoją wersję jeśli tu żadna strona nie przedstawi swojej. Nie byłem twoim fanem, ale chętnie posłucham.
Ja jestem tutaj siedemnaście lat wszystkiego widziałem.
JA TU OD PODRYWACZE SIEDZĘ!
No dobra, skoro ty jesteś coś w rodzaju encyklopedii „Britannica” Xesu i siedemnaście lat tu garujesz to czemu zamiast się dziwić kogo tu nie ma a kogo jeszcze widujesz to dlaczego nas nie oświecisz na temat powodów tego, że mamy do czynienia ze zjawiskiem „komet”.
Aktorki robią po kilka (niektóre kilkanaście) sesji, wybrani aktorzy więcej lecz większość też kończy na drugim-trzecim występie (nie chodzi o liczbę filmów lecz dni roboczych) ale dlaczego?
Ty wiesz dlaczego Xesku, ty dobrze wiesz lecz zamiast tłumaczyć jaka jest przyczyna to siedzisz i smęcisz: „Łoj brakuję tego, brakuję tamtego”.
Nie ujawniasz powód bo „i tak niczego nie zmienisz” (twoje słowa, pamiętasz?); bo cię poblokują na IG i nie będziesz nic wiedział?
Xesku! Ta wiedzą tajemna przydała się tobie do czegoś w życiu?
Xesku ja błagam, napisz tu co takiego powoduję, że rotacja aktorów na Xesie jest tak wysoka zamiast „Łoj brakuję tego, brakuję tamtego”.
widać, że aktor nie wytrwał do końca i skończył wcześniej, a potem została dodana sztuczna sperma. Czy można wypuścić wersję BTS?
za ciężko zescrollować trzy krótkie posty!?!?
nie wiem czy od masturbacji można jeszcze bardziej mózg upośledzić ale skoro już podjąłem się udzielenia odpowiedzi to i zakończę tekstem, którego tutaj wkleiłem już zilion razy:
zacznij od paska na dole ekranu a konkretnie od przycisku "praca"
Pierwsza bariera to zakup punktów/kredytów/żetonów, tu jest kłopot bo trzeba zainwestować a materiał do trzepu trzepu dla onanów jest mnóstwo po całym necie i przeważnie za darmo
Rozwiązanie? Przepuszczam, ze większość takich trzepikoni z szarymi komórkami trwale uszkodzonymi od nadmasturbacji próbuje rozpocząć wątek pt. "Zagram w filmie porno"
Cel? Nadzieją, że aktorki bądź inny uczestnicy tego blogu ... forum ... noszkurrrrr ... uczestnicy tego mikroblogu zaczną im odpisywać jakie sceny i co nie będą razem robić (ze szczegółami).
Mało tego, myślę że dla większości samo gwałcących się perspektywa nakręcenia filmu, w którym zwykli zjadacze chleba będą podziwiać ich męskość jest świetnym zaczynem do stosunku z samym sobą.
Oczywiście mniej niż jeden procent zdaję sobie sprawę, że praca w zawodzie aktora filmów dla dorosłych to nie randka, lecz co zaszkodzi napisać? To przecież niczego nie kosztuję!
Finał jest taki że co kilka dni kolejny pretendent do nagrody impotenta społecznego piszę o tym że on "by chciał" nie dlatego że faktycznie chcę, tylko on by chciał o tym pogadać jak by to było, ja zaś lakonicznie kieruję dyskurs do bramki "przestań o tym pisać i to zrób" co wydaje mi się jedynym odpowiednim rozwiązaniem bo nie szanuje „facetów” którzy wolą walić niemca po kasku zamiast uprawiać seks w realu z druga osobą i jeszcze mniej szanuje tych, co siedzą tu na blogu zamiast korzystać z darmowych stron.
Tutaj kiedy masz dzień pokory wchodzisz redakcji w cztery litery bez mydła lecz kiedy masz dni gniewu to potrafisz też się odgryźć i to z pazurem no i tu dochodzimy do sedno.
Ledwo parę m-c minęło jak narzekałeś, że za dużo Czeszek, że tu się robi xes.cz, że polek tobie brakuję, że dlaczego akurat agencje z CZ a nie rekrutacja z podwórka własnego a tu …
Dawać tutaj Czeszek bo tylko na erocie trafiają a że w sumie to ty Adrianę byś sobie pooglądał!?!?!?
Może i nie moja sprawa lecz czy tu nie widzisz lekką niekonsekwencję???
Poranek tuż przed wschodem słońca. Plaża jest kompletnie pusta — żadnych hoteli, żadnych ludzi, tylko natura i cisza.
Delikatna mgła unosi się nad wodą, a powietrze jest chłodne, świeże, lekko słone. Piasek ma idealnie gładką strukturę, jakby ktoś go wyrównał specjalnie pod sesję. Ślady fal tworzą naturalne, falujące linie — świetne jako tło z drona.
Na horyzoncie słońce zaczyna się wynurzać, dając złoto-pomarańczowe światło, które robi robotę lepszą niż połowa presetów w Lightroomie. Cienie są miękkie, a skóra wygląda jak „premium edition”.
Za plecami modelki — niskie wydmy porośnięte trawą, lekko falujące na wietrze. Obok może leżeć kawałek wyrzuconego przez morze drewna — naturalny rekwizyt, który dodaje klimatu „dzikości”.
Z drona:
ujęcia pionowe — modelka jako centralny punkt na tle symetrycznych fal,
przeloty nisko nad wodą → przejście na sylwetkę stojącą na brzegu,
szerokie kadry, gdzie człowiek jest mały, a natura robi efekt „wow”.
Klimat: wolność, natura, minimalizm, zero sztuczności.
Gdyby to nazwać jak lokację z katalogu: „Złota Zatoka Ciszy” — miejsce, gdzie nawet wiatr robi pauzę, żeby nie przeszkadzać w ujęciu 😉
W menu niezmiennie widnieję przycisk „praca”?

