Strona zawiera materiały dla osób pełnoletnich. Jeśli nie masz ukończonych 18 lat opuść tę stronę.
Wchodząc dalej oświadczasz że jesteś osobą pełnoletnią, chcesz oglądać treści o tematyce erotycznej
z własnej, nieprzymuszonej woli oraz odbiór tych treści nie został Ci narzucony.
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Bez tych plików serwis nie będzie działał poprawnie. W każdej chwili, w programie służącym do obsługi internetu, można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji w Polityce prywatności.
Wszystkie treści prezentowane w serwisie przeznaczone są wyłącznie dla osób dorosłych.
Nieustający konkurs na najlepszego polskiego kochanka trwa ... Zgłosił się do nas koleś o imieniu Bazyli Kogucik. Bazyli z racji swej postury, zainteresowań oraz gruntownego wykształcenia, które przeszedł jedynie w swych wczesnych latach młodzieńczych jest dowozicielem karmy dla drobiu w jednej z podłomżyńskich wsi. Chwali Kogucik tą swoją robotę. Za żadne skarby nie przesiadłby się na rozwożenie runa leśnego, czy też gnojówki swoją stuningowaną legendarną wersją Nysy N61. Niejedną laskę zdążył poderwać Kogucik w swym krótkim żywocie na ten charakterystycznie wyglądający i wzbudzający sentymentalne odczucia wehikuł. Pojazd ten uratował także niejedno życie ludzkie, kiedy to Kogucik wraz z kompanami w ostatniej chwili uciekali z zabaw wiejskich z sąsiedniej wsi. Pojazd przeżył swoje i wyruszył wraz z naszym Kogucikiem w podróż do Krakowa, by pokazać uciśnionej podłomżyńskiej gawiedzi, iż Bazyli nie w kij pierdział, krew w nim krąży, a nie woda i godnie zaprezentuje region kurpiowski w bitwie o tytuł najlepszego polskiego kochanka. Bazyli wszedł do pokoju podrywaczki z głową wysoko podniesioną, klatą zapadniętą prawidłowo oraz z pytą na wierzchu gotową na wszelkie poświęcenie. Podrywaczka zaraz doskoczyła do Bazylego, aby sprawdzić jego wytrzymałość na ruchy posuwiste. Test wypadł średnio, gdyż pierwszy kontakt ze sprzętem gumowym oraz naszą seksowną podrywaczką zakończył się zapaskudzeniem osprzętu gumowego marki krajowej. Po gruntownym przemyciu narzędzi oraz sprzętu kopulacyjno - odchodowego nasz Bazyli zabrał się ponownie do ostrej roboty. Początkowe kłopoty z postawieniem pytonga na baczność zrekompensował nam chwilę później strzelając wprost na brzucho naszej podrywaczki.