Wkleiłem dzisiaj, wkleję i za tydzień i za dwa; dlaczego?
Prawdopodobnie dlatego, że nie chcę mi się pisać "przestań o tym gadać (o byciu aktorem) i to zrób!".
Krochmal ty widzisz tak jak i ja widzę jaki to poziom, z drugiej strony to jest nasze społeczeństwo, to ten "statystyczny trzepatrz" tu piszę ciągle o byciu aktorem (tzn. nie ten sam, ale ciągle statystyczny).
Jeżeli uda mi się jednego procenta (promila?!) sprowokować do tego, aby porzucił monitora i zrobił coś (cokolwiek) ze swoim żałosnym bytem, coś czego nie zakłada żadnych "relacji wirtualnych" to zaliczę to jako sukces.
Oczywiście liczę na to, że w tej całej masie znajdzie się choć jeden dla którego jeszcze nie będzie za późno bo na razie jedyne odzywki to od waligruchy którzy bronią uporczywie seksu "sam ze sobą".

