This site contains material for adults. If you are under 18, leave this page.
Going further, you declare that you are an adult, you want to view erotic content from your own free will
and the reception of this content has not been imposed on you.
Important: our websites use cookies.
Without these files, the service will not work correctly. At any time, in the browser, you can change the settings for cookies. Using our website without changing the settings means that they will be stored in the device's memory. For more information, see Privacy Policy.
All content presented on the site is intended for adults only.
Wyrwałem dziś z rana na pustynię, żeby nieco pojeździć na wielbłądzie dwugarbnym. Pojeździłem dobre 2h aż mi prawie tyłek odpadł jak niejednej kobiecie, która się wybiera na Mistrzostwa do Niemiec w tym roku... Lecz zanim wybiorę się na lodzika podczas Mistrzostw, trzeba jakoś wrócić do domu - zacząłem szukać jakiegokolwiek transportu z powrotem do hotelu, gdzie miałem pogadać z jedną z arabskich kelnerek, która akurat mnie obsługiwała rano przy śniadaniu.. Miałem chęć ją złapać za jędrny tyłeczek i po wiedzieć HOO HOO SUPRISE... myśl o tym, że będę mógł co nieco zachędożyć z tą piękną Arabką spowodował, że się zakręciłem na tej pustyni nie zdążając na ostatni autobus z powrotem do hotelu. Wokół żywej duszy a ja sam na pustyni! Perspektywa pozostania samemu na tym odludziu nieco mnie przeraziła, więc udałem się ok. 2km w kierunku hotelu, gdzie zauważyłem jakiś turystyczny obiekt - kampus, z którego właśnie wychodziła kształtna pracownica tutejszego ośrodka... Cóż.. moglem już dziś nie spotkać tej dupeczki w hotelu, więc postanowiłem zadziałać tu gdzie się teraz znajdowałem. Uderzyłem w gadkę z tą śliczną laseczką w międzynarodowym języku gestukulacyjno-migowo-angielskim i od razu było wiadomo o co chodzi. Laska zaprowadziła mnie gdzieś między domki wypoczynkowe, gdzie rzuciła się jak lew do mych spodni a klęcząc uderzyła ma spermucha prosto w między jej oczy, tworząc typowy dla hinduskich ludów znaczek.