Doczekaliśmy się ciekawe czasy kiedy na blogu (sam Xes zwie to coś „blog”, niniejszym rozumiem, że idiotyczna nazwa mikroblog umarła) w których z ciekawości a może z nudów pytacie o wszystkich aktorek co drzewiej bywały.
Trzepacz: „A co nie wolno pytać?”
WOLNO! Wolno pytać po całej rozciągłości tylko zaczynam się zastanawiać nad sensem uprawiania takiej archeologii branży porno.
Jeżeli aktorka nie publikuję NIC od ośmiu lat i/lub znalazła inne ujścia do swojego kontentu to w pierwszej kolejności ja absolutnie nie roztrząsam o powodach takich lub innych decyzji i ponadto zdaje sobie sprawę, że od pytania niczego nie zmienię.
Nie twierdzę w kontrze do porzekadła, że ciekawość nie jest pierwszym stopniem do piekła i ponownie, pytać wolno lecz mam prośbę, pozostawmy tych którzy nie chcą być przywołani w zasłużonym zapomnieniu.
Trzepacz: „A skąd ja mam wiedzieć kto chcę pozostać w zapomnieniu?”
No tak, jeżeli ktoś się ponownie schował pod pierzyną anonimowości to tego nie ma napisanego na czole, to dla was może być trudne … powiedzmy tak, ja uznaję, że jeśli aktorka/aktor nie występuje (licząc po dacie występu nie publikacji filmów) dwa lata to chyba nie chcę już tu wystąpić bo … ma OF i/lub pracuję dla kogo innego i/lub nie robi już w porno i/lub … dopisz sobie.


