Strona zawiera materiały dla osób pełnoletnich. Jeśli nie masz ukończonych 18 lat opuść tę stronę.
Wchodząc dalej oświadczasz że jesteś osobą pełnoletnią, chcesz oglądać treści o tematyce erotycznej
z własnej, nieprzymuszonej woli oraz odbiór tych treści nie został Ci narzucony.
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Bez tych plików serwis nie będzie działał poprawnie. W każdej chwili, w programie służącym do obsługi internetu, można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji w Polityce prywatności.
Wszystkie treści prezentowane w serwisie przeznaczone są wyłącznie dla osób dorosłych.
Lato sprzyja spacerom po lesie, a także wędrówkom po różnego rodzaju krzaczorach. Można dotlenić swój oragnizm, większa ilość tlenu w płucach powoduje szybsze bicie serca, a co za tym idzie silniejsze tłoczenie krwi w różne części ciała. Tak było dziś ze mną... uderzyłem do lasu skręcić jakiegoś muchomora, bo akurat przejeżdżałem w pobliżu czując parcie w okolicach odbytu. Wracając z lasu, gdzie zasadziłem niezłej wielkości kartofla zauważyłem w oddali laskę, która nieśmiało kroczyła w moją stronę. Kiedy zbliżyła się do mnie spytałem nieśmiało o co chodzi.. co ona tak sama robi w środku lasu. Okazało się, że przyszła tu także za potrzebą i szukała akurat miejsca, gdzie mogłaby bezstresowo oddać naturze to, co jej się należy. Brak liści bobkowych w okolicach drogi sprowadził ją do środka lasu. Tak mnie coś tknęło, czy istnieje szansa na pokaz striptizu i także na wygładzenie mej laski ebonitowej, która z chęcią by się po raz kolejny zelektryzowała. Zaprowadziłem ją do samochodu, gdzie wyjąłem fajurę na wierzch, a Vanessa niemal automatycznie i podświadomie objęła ustami moją laskę, która tego dnia była w prawdziwej potrzebie do pocierania. Od tego pocierania moja laska tak się zelektryzowała, że wystrzeliła bardzo obficie ...