This site contains material for adults. If you are under 18, leave this page.
Going further, you declare that you are an adult, you want to view erotic content from your own free will
and the reception of this content has not been imposed on you.
Important: our websites use cookies.
Without these files, the service will not work correctly. At any time, in the browser, you can change the settings for cookies. Using our website without changing the settings means that they will be stored in the device's memory. For more information, see Privacy Policy.
All content presented on the site is intended for adults only.
Pokrzepieni monologami Ojca Dyrektora oraz dodatkowo zmotywowani pierniczkami ze sklepu osiedlowego U Zochy, postanowiliśmy powrócić do województwa kujawsko - pomorskiego, gdzie pojechaliśmy na pokazy sprzętu strażackiego do miejscowości Lisi Ogon pod Toruniem. Zainteresowały nas zwłaszcza dodatki do umundurowania, linki i zatrzaśniki, aparaty powietrzne oraz kamizelki i taśmy ostrzegawcze. Po drodze cały czas przygrywało nam wesoło ogólnopolskie radyjko toruńskie, a aksamitny głos Ojca Dyrektora na bieżąco koił nasze smutki, nostalgie i obawy czy uda nam się poderwać jakieś dupeczki w tak ortodoksyjnym mieście. Zbliżała się już późna pora, a koledze pakerowi kolejne pokłady spermy w nadjądrzu spowodowały widoczne gołym okiem wybrzuszenie na jego obcisłych fikuśnych dżinsach. Cóż... nie było rady.. postanowiliśmy zagrać strażaków i zaangażować do tego nowo zakupiony sprzęt. Wbiegliśmy szybko do pierwszego lepszego pubu z płonąca pochodnią tak, że wszyscy myśleli iż paker podpali cały ten grajdołek i jak siedzieli tak zaczęli uciekać z knajpy... więc paker złapał jedną z ładniejszych, które siedziały z brzegu ... laska za uratowanie jej życia z opresji zaprosiła nas do siebie, gdyż właśnie w toruńskim radiu miał nadawać nasz ulubieniec - Ojciec Dyrektor. Wszyscy razem wysłuchaliśmy co miał dziś do powiedzenia nasz szacowny Ojciec Dyrektor, kiedy to nagle w naszą uratowaną Anetkę wstąpił duch macierzyńsko-społeczny i poczęła tulić do swej piersi pakera. Dalej już potoczyło się gładko - paker zaczął lizać cipeczkę Anety, ona objęła pytę pakera swoimi ustami i tak jechali jechali aż dojechali ... w oko..