This site contains material for adults. If you are under 18, leave this page.
Going further, you declare that you are an adult, you want to view erotic content from your own free will
and the reception of this content has not been imposed on you.
Important: our websites use cookies.
Without these files, the service will not work correctly. At any time, in the browser, you can change the settings for cookies. Using our website without changing the settings means that they will be stored in the device's memory. For more information, see Privacy Policy.
All content presented on the site is intended for adults only.
Już prawie miesiąc bez porządnego loda. Doszło już nawet do tego, że zacząłem walić niemca po kasku przy serialu "Moda na sukces". Ale czapki z głów dla tego, który ulżyłby sobie podniecając się widokiem Sally Spectra. W końcu pomyślałem, że czas zaprosić sąsiadkę z 4 piętra i zaliczyć jej piękne usta. Wcześniej jednak postanowiłem kupić kamerę i nakręcić całe to zdarzenie choćby nawet na pamiątkę aby znów nie musieć oglądać żadnego tasiemca w tv. Udałem się więc na sławny Stadion X-lecia do znajomego wietnamca, który sprzedawał wszystko co popadnie: ruskie wibratory, sztuczne murzyńskie pochwy, dmuchane owce i wiele innych ciekawych rzeczy, które na pewno bym kupił gdybym miał więcej kasy. Ja potrzebowałem jednak kamery, którą oczywiście Kutasek Cipanura (taką ksywką szczycił się w okolicznych melinach skośnooki sprzedawca) także w swoim składzie posiadał. Wprawdzie nie był to nowy sprzęt, a wręcz przeciwnie nawet dość zużyty, jak mi powiedział Cipanur, od kręcenia wietnamskich wytrysków. Mi to jednak w żadnym stopniu nie przeszkadzało, a nawet uznałem za zaletę, że kupuję kamerę, która mogła widzieć rzeczy o których się nawet filozofom nie śniło bo jak wiadomo Azjaci to straszne zboki. Po powrocie do domu uderzyłem znalezionym w piwnicy młotkiem 3 razy w dość mocno skorodowany kaloryfer o mało nie robiąc w nim dziury. Był to umówiony sygnał jeszcze z czasów PRL-u, kiedy to sąsiedzi z bloku powiadamiali siebie nawzajem o dostawie papieru toaletowego do osiedlowego sklepu. W dzisiejszych czasach ten sygnał znaczy jednak co innego więc po kilku sekundach dzwonek do drzwi i już jest - chętna na lodzika. Opowiedziałem historię mojej nowo zakupionej kamery po której moja sąsiadka zapragnęła stać się także jej częścią. I tak się zaczęło...