This site contains material for adults. If you are under 18, leave this page.
Going further, you declare that you are an adult, you want to view erotic content from your own free will
and the reception of this content has not been imposed on you.
Important: our websites use cookies.
Without these files, the service will not work correctly. At any time, in the browser, you can change the settings for cookies. Using our website without changing the settings means that they will be stored in the device's memory. For more information, see Privacy Policy.
All content presented on the site is intended for adults only.
Wybraliśmy się do naszej stolycy na coroczny zjazd hodowców trzody chlewnej i rzeźników, aby podziwiać jak natura obdarowała najbardziej podobne do człowieka zwierzę. Pojechaliśmy dzień wcześniej, bo ponoć chęć w zjeździe zapowiedzieli hodowcy z krajów ościennych, a także okoliczni właściciele świń, którzy pieszo mieli zdążać ze swym dobytkiem do centrum Warszawy. W gazetach pisano iż będą problemy z dojazdem i faktycznie - tylko dojechaliśmy do Wawy - skończyło nam się paliwo - szukaliśmy stacji benzynowej, lecz po drodze zatrzymała nas piękna niewiasta, jak się później okazało była jedną z hodowców świń. Ta sympatyczna wieśniareczka troszkę się zakręciła w tak dużym mieście - chciała w okolicznym sklepie zakupić kilo parówek, lecz wszędzie w sklepach były jedynie zbyt grube, lub zbyt stare egzemplarze. Podwieźliśmy dziewczynę do centrum, gdzie miał odbywać się zjazd hodowców trzody chlewnej, kiedy to przypomniało nam się, że mamy przecież cały bagażnik parówek! Podarowaliśmy dziewczynie parę sztuk, dostała nawet ogórka. Nagle chęć naszła naszą autostopowiczkę na zabawę podarowanymi parówkami. Nie byliśmy skrytożercami - postanowiliśmy przyjrzeć się poczynaniom naszej turystki... W samym centrum Warszawy nasza koleżanka odwaliła niezłe solo z parówką i ogórkiem.. a widzami byli mieszkańcy naszej Stolycy!!!